Jak nasza firma zmieniła sposób na zakupy spożywcze i co z tego wynikło
Przez lata prowadziliśmy mały sklep osiedlowy na przedmieściach. Codziennie rano otwierałem drzwi, ustawiałem pieczywo, a pani Jadzia z drugiego bloku kupowała u nas chleb i mleko. Wiedziałem, że nasza oferta jest ograniczona, ale myślałem, że ludzie doceniają lokalność. Aż pewnego dnia
